no to nara.
Zbieram się na tę notkę od piątku. Wiedziałam, że później nie będzie chciało mi się jej pisać. I nie chce. Ale walić na to co mi się chce.
Jutro wyjeżdżam.
Pierdolić to, że nie ma tam telewizji ani komputera.
Pierdolić, że będę siedzieć w domu bo siostra będzie na uczelni.
Pierdolić, że się z nikim nie dogadam.
Pierdolić, że będę się nudzić.
Ważne, że będę się nudzić a Niemczech, a nie w domu.
Jestem jeszcze nie spakowana. Kompletnie nie wiem co mam ze sobą wziąć. Grunt, żebym wzięła dokumenty, no nie? Do tego dwie pary spodni, kilka bluzek i jestem happy.
Powinnam chyba wspomnieć, że od czterech dni M. poszedł w odstawkę. A to za sprawą mojego sąsiada, młahaha. Ale nie, serio ze mną jest coś nie tak. Widywać chłopaka przez półtora roku na korytarzy w szkole, a bujnąć się dopiero jak zobaczyłaś, że wprowadził się do nowego bloku wybudowanego na przeciwko twojego domu. No i teraz siedzę ciągle w oknie i próbuję obczaić, które to jego okno. A-ha.
No ale chcę już marzec. Mam nadzieję, że gdy wrócę do szkoły, wszystko wróci do normy, a ja nadal będę najbardziej lubić M.
no to elo! Do 3 marca < 333
niespodziewajka 22/02/2010 14:14:44 [
komentarzy 0]
Komentuj