blog
Przed chwilą wróciłam z krótkiego spaceru. Nie mogę uwierzyć, że kolejna osoba wyjeżdża. Patrycjo, życzę Ci udanej zabawy na truskawkach. Szkoda, że nie spotkamy się, gdy wrócisz na kilka dni do domu, będę na kolonii. A gdy ja wrócę, Ty uciekasz na mazury. Powoli uświadamiam sobie, jak bardzo tęsknię za jedną osobą. Minęło dopiero 6 dni, owszem. Ale chyba o te 6 za dużo. Jeżeli pomyślę, że przede mną kolejne 61 to słabo mi się robi. Błagam, wracaj już do mnie. Właśnie w każde wakacje uświadamiam sobie ile dla mnie znaczysz. Jak bardzo sobie cenię Ciebie, czas spędzony z Tobą. Nie wiem jak wytrzymam jeszcze dwa miesiące bez Ciebie, ale będzie trudno. Zostaje mi tylko modlitwa, o to, aby rodzice pozwolili szybciej wrócić Ci do Polski. Wiem, będzie trudno. Ale bejb, wierzę w twoje możliwość. Mimo wszystko, życzę Ci miłego pobytu w Niemczech, miejscu którego nienawidzisz.
Hero, Iglesiasa zdecydowanie źle na mnie działa. Tak samo jak prawie każda piosenka Blunta. Nie wiem co mają w sobie, że gdy za każdym razem je słyszę, po policzku spływają mi łzy. Doskonale wiem, że nie powinnam ich słuchać. Ale nie potrafię przestań. Są takie... Niesamowite. Muzyka, która idealnie pasuje do słów. I chyba właśnie to połączenie wywołuje u mnie takie wzruszenie. Do tego włączone jedno z jego zdjęć w drugim oknie. Nie, koniec. Czas otrzeć łzy, przestań myśleć o tym co mogłoby kiedyś być.
'obserwujesz go zachowując dystans, kochasz patrzeć jak się uśmiecha. marzysz o tym, że może kiedyś będzie twój, chociaż na chwilę. on podchodzi do ciebie, twoje serce bije coraz mocniej. próbujesz wmówić sobie, że go nie kochasz, ale śnisz o nim, masz nadzieję, modlisz się, że moglibyście być razem.. miałaś tak kiedyś?'
Owszem, miałam. I to nie jeden raz. Mam również tak teraz. Ale właśnie w tym momencie postanawiam sobie, że koniec z tym. Nie, nie można tak dłużej żyć. Owszem, bardzo go lubię. Nadal twierdzę, że jest najbardziej pozytywną osobą, jaką miałam okazję poznać. I nadal twierdzę, że ma w sobie coś, co sprawia, że chcę być w jego pobliżu, gdy tylko to możliwe. Jedna nie chcę psuć sobie wakacji. Nie, nie, nie. Mam dwa miesiące dla siebie. Więc proszę o wyjście z mojej głowy na jakiś czas i powrócić dopiero we wrześniu. A najlepiej w ogóle. Choć dobrze wiem, że powrócisz za każdym razem, gdy minę Cię na ulicy. Ale wezmę głęboki wdech. Bo każdy wie, że mam siłę. Potrafię kontrolować swoje czyny. A przynajmniej potrafiłam do momentu, kiedy Cię poznałam. Bo wtedy przestałam kontrolować siebie. Gdybym mogła, założyłabym się o to z Tobą. Założyłabym się o to, że potrafię się odkochać. Założyłabym się, gdybyś wiedział co czuję. Spojrzał byś na mnie tymi swoimi oczami i rzekł: 'nie uda Ci się'. Jestem pewna, że tak właśnie byś zrobił. I wodził byś mnie przez kolejne kilka tygodni, aby mi się nie udało. Taki właśnie jesteś. A ja Cię i tak uwielbiam. I chyba o to chodzi. Żeby nie kochać za coś, lecz mimo wszystko. Tylko co mi po takiej miłości?
'Napiszę książkę. Główną bohaterką będzie w niej twoja obojętność w stosunku do mnie. Bohaterką drugoplanową będzie moja nic nie znacząca miłość do twojej osoby.'
Popijam colę z lodem dla orzeźwienia. Biorę się w garść. Uda mi się. Podstawa to wierzyć, że się uda. A ja wierzę, chyba...
Uświadomiłam sobie, że nigdy nie mam pomysłu na tytuł. Doszłam dziś do wniosku, że z okazji, że ten blog robi za mój pamiętnik (dziwne, bo nigdy nie lubiłam pamiętników) każda notka będzie zatytułowana datą. Tak tak, mało oryginalne. Ale na nic lepszego niestety nie wpadłam.
Zawsze na koniec czytałam jeszcze raz swoją notkę, aby poprawić ewentualne błędy. Teraz nie mam na to ochoty. Wiem, że usunęłabym cały drugi akapit (nie licząc cytatu). A to chyba nie o to chodzi. Tylko o to, aby wyrzucić wszystko z siebie. Szkoda tylko, że nie mam w sobie na tyle odwagi, by zrobić to przed nim. Ale może z czasem jej nabiorę.
Tak przyglądam się mojemu nowemu szablonowi. Jego autorka, Szklanka, kojarzy mi się z zeszłym weekendem. Z zakończeniem roku harcerskiego w Szklanej Hucie, czyli w tzw. Szklance. Dziwne skojarzenie, wiem. Ale chyba mi się teraz wszystko z tym kojarzy.
PS. Oba cytaty zaczerpnięte są STĄD! Dziewczyno, uwielbiam Cię i te wszystkie cytaty, które tam wstawiasz.
PS2. Zapomniałam powiedzieć, że wielki szacunek z mojej strony, jeśli komuś chciało się to przeczytać i przebrnął przez tę stertę moich myśli. Dziś notka wyszła mi niezwykle długa, sama się sobie dziwię.
layout
Layout: Ffck +